Informacje przed pierwszymi zajęciami dla najmłodszych

  1. Zajęcia które prowadzimy w ALLEGRETTO to zajęcia gordonowskie. Oparte są w całości o MLT, czyli potwierdzoną naukowo koncepcję uczenia dzieci wg profesora Edwina Eliasa Gordona.
    Zbudowane są z 3 elementów:
    – zróżnicowanych piosenek i rytmiczanek (najczęściej bez słów);
    motywów tonalnych i rytmicznych (krótkie „muzyczne słowa” złożone z 2, 3 lub 4 dźwięków);
    – momentów ciszy.
    To właśnie w ciszy rozwija się tzw. audiacja, czyli wyobrażenie i rozumienie muzyki. To proces którego nie widać – jest jednak najważniejszy dla muzycznego rozwoju dziecka. Wtedy też budują się nowe połączenia neuronalne.
  2. Staramy się nie mówić do dziecka w czasie zajęć – wyjątkiem są tylko kwestie związane z bezpieczeństwem. Pamiętajmy, że zajęcia „nie będą działać”, jeżeli wszystkie momenty ciszy wypełnimy rozmową z siedzącą obok mamą, lub pytaniem dziecka czy chce soczek albo chrupka. 😉 Zostawmy przestrzeń pełną ciszy i oczekiwania – a reakcje dziecka na muzykę pojawią się szybciej niż myślimy! A po zajęciach zapraszamy na dół do naszej kawiarenki – to dobry moment, by „poplotkować” z innymi rodzicami i wspólnie spędzić czas. 🙂
  3. Na zajęciach dzieci mają przestrzeń na spontaniczną reakcję, NIE należy ich zmuszać do reagowania na muzykę. Lepiej jest nie robić nic, niż np. wykonywać ruchy za dziecko – jego rączkami lub nóżkami (takie dzieci często się zniechęcają i buntują, ponieważ nikt nie lubi być do czegoś zmuszany).
  4. Chcąc pomóc dziecku rozwijać się muzycznie, warto samemu dawać dobry przykład (dzieci uczą się poprzez naśladownictwo). Dlatego zapraszamy rodziców do aktywnego udziału w zajęciach. Można np.:
    • śpiewać razem z instruktorem krótsze lub dłuższe fragmenty piosenek (gdy już sami je poznamy)
    • poruszać się rytmicznie do muzyki (także RAZEM z dzieckiem – np. kołysząc dziecko w ramionach)
    • samemu reagować w odpowiedzi na muzykę (efekt dobrego przykładu).
      Nie zapominajmy tu jednak o fragmentach ciszy: dobrze, gdy rodzice czasami muzycznie odpowiadają, lecz warto jest także czasami zostawić przestrzeń dzieciom.
  5. Nie należy stresować się udziałem w zajęciach lub przymusem śpiewania – takiego przymusu nie ma. Rodzice także mają przestrzeń na dowolne reakcje, natomiast niepotrzebny stres udzieli się maluchowi.
  6. Nie należy poprawiać dziecka, ani przymuszać go do poprawnej reakcji na muzykę. Profesor Gordon mówił, że „lepiej dla dziecka byłoby gdyby w ogóle nie uczestniczyło w zajęciach, niż gdyby miało być zmuszane do reakcji takich, jakich oczekują dorośli.”
    Pamiętajmy, że trawa nie rośnie szybciej jak się ją ciągnie do góry, a kwiatu nie otwiera się młotkiem… 😉
  7. Słuchanie muzyki śpiewanej przez instruktora NIE wymaga pełnej koncentracji na jej treści – takiej jakiej spodziewamy się od dziecka w szkole, czy od dorosłego. Dziecko, które np. chodzi po sali czy skubie dywan w kącie także dobrze słyszy i odbiera muzykę. Często takie maluchy zaskakują rodziców, śpiewając fragmenty piosenek w domu lub w samochodzie, w drodze powrotnej z zajęć. Instruktorowi przeszkadzać może tylko hałas (piski, krzyki) czy nadmierne bieganie dzieci po sali. Prosimy wtedy o wsparcie logistyczne 🙂
  8. Bardzo prosimy rodziców o nieużywanie słów od momentu rozpoczęcia zajęć – nierozmawianie między sobą w czasie śpiewanek  czy momentów ciszy, i w miarę możliwości niemówienie do dziecka – to bardzo rozprasza i wybija maluchy z myślenia muzycznego. Zarówno instruktor, jak i rodzic używa na zajęciach słów tylko wtedy, gdy jest to absolutnie niezbędne.
  9. Pamiętajmy, że fragmenty muzyczne (piosenki, rytmiczanki) są równie ważne, co wspomniane krótkie momenty ciszy. Jest to przestrzeń na myślenie muzyczne dziecka. Raz jeszcze podkreślamy – nie należy wtedy przymuszać dziecka do reakcji – ona ma miejsce w głowie i o to właśnie chodzi.
  10. Pomiędzy zajęciami warto słuchać w domu dobrej jakości muzyki – chętnie opowiemy gdzie takiej szukać.

    DO ZOBACZENIA W ALLEGRETTO! 🙂